piątek, 26 lipca 2013

dzień drugi

cześć wszystkim. jak dla mnie drugi dzień jest straszna udręką, zakwasy dokuczają niemiłosiernie.. ciężko wstać z łóżka czy zejść po schodach, ale nie powstrzymało mnie to przed ćwiczeniami :)

przed obiadem tabata,  niby niewinna a jednak daje w kość

następnie turbo spalanie  Ewy Chodakowskiej (niestety nie wytrzymałam do końca.. wiem, że powinnam ale zakwasy na nogach nie pomogły mi w ciągłym ćwiczeniu przez 40 minut)

a na koniec Mel B :) pośladki  oraz trening cardio

to wszystko jeśli chodzi o dzień drugi :) zapraszam was do ćwiczeń. ja widzę efekty już po drugim dniu i czuję się niesamowicie bardzo dobrze (pomijając oczywiście zakwasy)


środa, 24 lipca 2013

dzień pierwszy

jak dla mnie pierwszy dzień polega na ograniczeniu spożywanego jedzenia. jem tak, aby nie odczuwać głodu, nie najadam się do końca. zrobiłam zdjęcia swojego ciała, brzucha, tak, aby móc później porównać swoje osiągnięcia. to bardzo dobry sposób, kiedy widzisz na zdjęciach, że nie wyglądasz zbyt dobrze, masz większą motywację, żeby wziąć się za siebie :)

ostatnim punktem pierwszego dnia do osiągnięcia idealnego ciała są ćwiczenia. dziś skalpel Ewy Chodakowskiej, później długa, gorąca kąpiel, dobry film i dobranoc :)

http://www.youtube.com/watch?v=Qt5mCTVc1wk

powodzenia, dziewczyny!

cześć

założyłam bloga, żeby pomóc wam, dziewczyny, doprowadzić swoje ciało do idealnego stanu, czyli takie, kiedy będziecie czuły, że potraficie i możecie wszystko, a nawet latać! :)